Inwestycje Billa Gatesa w innowacje: od pomysłu do zmiany
Są ludzie, o których opowiada się łatwo: kupują, wdrażają, zarabiają, koniec. Bill Gates jest trudniejszy. Nie dlatego, że jego działania są tajemnicze w stylu filmów szpiegowskich, tylko dlatego, że mieszają się tu różne światy: prywatny kapitał, fundacja, spółki technologiczne, inwestycje w venture, a do tego jeszcze publiczne decyzje, regulacje i biologia, które potrafią spowodować, że nawet świetny plan rozjedzie się na drobny pył. Kiedy próbuję opisać „inwestycje Bi
Bill Gates o etyce technologii i odpowiedzialnym wdrażaniu
Temat etyki technologii brzmi dziś jak hasło wypisane na slajdzie, a jednak w praktyce to nie jest abstrakcja. To jest zestaw decyzji, które podejmujesz, gdy system ma trafić do realnych ludzi, a ty masz w ręku tylko harmonogram, budżet i niepełny obraz ryzyk. Można to robić dobrze. Można też przejechać po kimś niewidzialną krawędzią błędu: algorytm pomyli priorytet pomocy, czat z automatu podbije napięcie w rozmowie, a optymalizacja kosztów wytnie z procesu ten element, kt
Jak Bill Gates podchodzi do innowacji przełomowych
Kiedy ktoś mówi „innowacje przełomowe”, w głowie zapala się obraz wynalazku, który pojawia się jak błyskawica. U kogoś takiego jak Bill Gates ten obraz szybko się psuje. Jest w tym nie tyle magia, co upór, tryb dochodzenia i decyzje podejmowane na granicy tego, co mierzalne, i tego, co dopiero domaga się miary. I to potrafi wprowadzać w zakłopotanie, bo podejście jest jednocześnie bardzo techniczne i bardzo ludzkie. Zamiast prostego „zrobił i działa”, dostajesz „zrozum, por
Bill Gates o znaczeniu szczepionek przeciw chorobom zakaźnym
Kiedy ludzie mówią o Billu Gatesie i szczepionkach, zwykle wchodzą w rozmowę w połowie zdania. Jedni zaczynają od zachwytu, inni od podejrzeń. Ja też łapię się na tym, że trudno utrzymać w głowie wszystkie wątki naraz: zdrowie publiczne, pieniądze, edukację, zaufanie, a potem jeszcze wątki polityczne i medialne interpretacje. Właśnie w tym splocie najczęściej rodzi się zamieszanie, nawet jeśli mówimy o czymś tak konkretnym jak szczepionki przeciw chorobom zakaźnym. Szcze
Słowo „ekosystem” brzmi czysto, jakby wystarczyło wpuścić do jednego pojemnika kilku graczy i coś zacznie rosnąć. W praktyce ekosystem innowacji bywa bardziej jak węzeł komunikacyjny po burzy: drogi są, ale nie wiadomo, które są przejezdne, a sygnały docierają z opóźnieniem. I właśnie w tym zamieszaniu Bill Gates ma interesujący punkt zaczepienia. Nie chodzi tylko o „pomysł” i nie tylko o „fundusze”. Chodzi o to, żeby w systemie przestawało brakować elementów, które zwykle
Są ludzie od energii, którzy brzmią jak inżynierowie, i ludzie, którzy brzmią jak inwestorzy. Bill Gates, gdy mówimy o energii, potrafi mieszać te role w sposób, który jednych uspokaja, a innych rozstraja. Ja łapię się na tym uczuciu, że chcę w to uwierzyć, ale nie umiem ułożyć sobie jednej, spójnej historii. Obietnice są atrakcyjne, technologiczne szczegóły czasem fascynują, a potem wchodzą ograniczenia, koszty, polityka, łańcuchy dostaw i nagle robi się gęsto. Ten gęsty ś